Poród naturalny czy cięcie cesarskie? Dylematy przyszłej mamy

Z badania „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że Polki coraz rzadziej decydują się na naturalny poród. Od 1999 r. podwoiła się liczba kobiet, które wybierają cesarskie cięcie. Jednym z głównych powodów takiej decyzji jest troska o bezpieczeństwo swoje i nienarodzonego dziecka. Czy cesarskie cięcie rzeczywiście zmniejsza ryzyko powikłań przy porodzie?

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, bazując na badaniach naukowych oraz doświadczeniach tworzących je wybitnych lekarzy, określiło wskazania do cesarskiego cięcia. Zasadniczo wskazania te dzielą się na położnicze (poród siłami natury wykluczony z powodów anatomicznych czy biologicznych) oraz pozapołożnicze (kardiologiczne, pulmonologiczne, okulistyczne, ortopedyczne, neurologiczne oraz psychiatryczne). Co ważne, choć wiele kobiet początkowo odczuwa strach przed naturalnym porodem, eksperci PTG podkreślają, że taka postawa może ulec zmianie w wyniku skutecznej psychoterapii i farmakoterapii oraz nabywania wiedzy w szkole rodzenia.

Wiedza źródłem komfortu

W wielu przypadkach lęk przed porodem siłami natury jest spowodowany niewiedzą. Warto więc zadbać o to, by uzyskać jak najwięcej informacji o przebiegu i możliwych komplikacjach zarówno porodu naturalnego, jak i operacyjnego. Im więcej rzetelnych informacji pozyskają przyszli rodzice, tym bardziej świadomą decyzję będą w stanie podjąć. To przede wszystkim dzięki rozmowie z lekarzem i lekturze rzetelnych publikacji można nabyć wiedzę o tym, co zapewni naszemu dziecku najwyższy poziom bezpieczeństwa.

Potrzeba w zakresie świadomego wyboru sposobu, w jaki nasze dziecko przyjdzie na świat, wpisuje się w szerszy trend, który w ostatnich latach obserwujemy w Polsce. Jest on związany z nastawieniem na efektywność i jakość pełnienia ról rodzicielskich, co sprawia, że współcześni rodzice i opiekunowie w sposób bardziej odpowiedzialny podchodzą do kwestii bezpieczeństwa i rozwoju swoich dzieci.

Ale bez względu na to, czy zdecydują się na poród siłami natury, czy na cesarskie cięcie, rodzice powinni być świadomi, że najnowsze osiągnięcia medycyny pozwalają na zmniejszenie ryzyka wystąpienia u ich potomstwa poważnej choroby dzięki zachowaniu krwi pępowinowej dziecka w banku komórek macierzystych. Pobrane w czasie porodu komórki macierzyste z krwi pępowinowej, podobnie jak komórki szpiku, mogą nawet po latach być przeszczepiane w celu odbudowania układów krwiotwórczego i odpornościowego, co może okazać się niezbędne w przypadku wielu chorób. Od roku 2017 wiemy też że własna krew pępowinowa może mieć zastosowanie w takich chorobach jak mózgowe porażenie dziecięce czy autyzm. Dzięki temu, w obliczu choroby dziecka, można wykorzystać krew pępowinową zdeponowaną w banku (np. w Polskim Banku Komórek Macierzystych) i uniknąć długotrwałego poszukiwania dawcy.